Poprzedni film miał jedynie otworzyć temat dotyku – jego odczuwania i bycia dotykanym. Miał pobudzić ciekawość, a może po prostu sprawić, że wyobrazisz sobie różne rodzaje dotyku. Teraz już widzisz, że nasze relacje z innymi ludźmi są głęboko zakorzenione w fizycznym kontakcie. Kształtujemy się w łonie matki w nieustannym dotyku, a po narodzinach rozwijamy się dalej dzięki przytulaniu przez rodziców i bliskich. Czasem mówimy, że „umieramy z braku dotyku” – i w pewnym sensie jest to dosłownie prawda.
Na początku XX wieku amerykański pediatra Henry Dwight Chapin prowadził badania w sierocińcach, odkrywając, że wskaźnik śmiertelności wśród niemowląt był niezwykle wysoki, mimo że dzieci otrzymywały odpowiednie jedzenie i opiekę medyczną. Zjawisko to nazwano marazmem – od greckiego słowa oznaczającego „zanikanie”. Po dłuższej analizie okazało się, że główną przyczyną był brak kontaktu fizycznego i czasu spędzanego przez opiekunów z dziećmi. Gdy zaczęto dzieci regularnie przytulać, śmiertelność gwałtownie spadła. (Warto dodać, że marazm może występować także przy niedożywieniu, jednak w tym przypadku decydujące znaczenie miał brak dotyku).
Podobne wnioski przyniosły badania Harry’ego Harlowa z lat 50. XX wieku, przeprowadzone na małpach. Młode małpki miały do dyspozycji dwie sztuczne „matki”: jedną miękką, pokrytą tkaniną, i drugą z drutu. Nawet jeśli pokarm pochodził od tej drucianej, małpki większość czasu spędzały z miękką „matką”, szukając u niej bezpieczeństwa i ukojenia.
Potrzebujemy miękkiego, ciepłego dotyku drugiego człowieka – matki, ojca, partnera, przyjaciół – by rozwijać się zdrowo i czuć bezpiecznie. Badania nad rozwojem dziecka pokazują, jak ogromną rolę w rozwoju umysłu i świadomości odgrywa fizyczny kontakt z matką. Najnowsze szeroko zakrojone badania naukowe potwierdzają, że dotyk ma kluczowe znaczenie dla dobrostanu psychicznego i fizycznego w każdym wieku. Systematyczny przegląd i metaanaliza 137 badań obejmujących prawie 13 000 osób (Packheiser i in., 2024) wykazały, że interwencje oparte na dotyku znacząco poprawiają zdrowie psychiczne i fizyczne.
U dorosłych dotyk skutecznie redukuje ból, objawy depresji i lęku. Noworodki dzięki dotykowi doświadczają stabilizacji poziomu kortyzolu i szybciej przybierają na wadze. Choć dotyk człowieka jest korzystniejszy dla zdrowia psychicznego niż dotyk obiektów czy robotów, to liczba sesji ma kluczowe znaczenie dla dorosłych – im częstszy kontakt, tym większa poprawa nastroju i samopoczucia. Co ciekawe, u niemowląt najkorzystniejszy jest dotyk rodziców, natomiast u dorosłych znajomość osoby dotykającej nie ma dużego znaczenia. Dodatkowo, dotyk głowy okazał się szczególnie dobroczynny, a jednokierunkowy dotyk (gdy jedna osoba dotyka, a druga przyjmuje) przynosi większe korzyści psychiczne. Wyniki te potwierdzają, że dotyk jest potężnym i elastycznym narzędziem wspierania zdrowia.
Dotyk odczuwamy przez granice naszego ciała – przez skórę. Skóra, największy i najstarszy z naszych organów, jest podstawowym narzędziem czucia. Wszystkie organizmy mają swoją zewnętrzną powłokę i wykorzystują ją do odbierania bodźców. Choć często uważamy, że wzrok czy słuch dominują, to właśnie pierwotne doznania płyną przez skórę – ciepło, zimno, ucisk, ból czy podrażnienie. Skóra zawiera wiele typów zakończeń nerwowych odpowiedzialnych za te zmysły.
Przez skórę możemy się też uczyć komunikacji. Przykładem jest historia Helen Keller, która przed ukończeniem drugiego roku życia straciła wzrok i słuch. Jej nauczycielka, Anne Sullivan, nauczyła ją porozumiewania się poprzez stymulację dotykową. Keller ukończyła później studia, została pisarką i znaną działaczką społeczną.
Dotyk może również leczyć traumę. Specjaliści pracujący z osobami po doświadczeniach przemocy, wojny czy nadużyć w dzieciństwie zauważyli, że sama rozmowa czy farmakoterapia nie wystarczą, by usunąć skutki traumy. Praca z ciałem poprzez dotyk – jak podkreślają badacze tacy jak Bessel van der Kolk (2014), Peter Levine (1997) czy Gabor Maté (2019) – może pomóc w jej przetworzeniu i integracji.
Nawet bez nauki i historii wszyscy intuicyjnie wiemy, jak ważne jest bycie przytulonym i dotykanym – i wszyscy tego szukamy. Istnieją też dawne formy odzyskiwania tego doświadczenia, nawet jeśli nie ma przy nas matki czy partnera: poprzez taniec, masaż lub bliskie przyjaźnie. Warto z nich korzystać.
A jeśli poczułeś, że to coś dla Ciebie i zastanawiasz się, gdzie i jak praktykować metody somatyczne w bardziej zorganizowany sposób, mamy dobrą wiadomość: istnieje wiele podejść i form praktyki, które można dobrać do własnych potrzeb. Niektóre opierają się bardziej na dotyku, inne na ruchu, a jeszcze inne – na relacji z innymi ludźmi. W naszym ostatnim artykule tego modułu przedstawimy kilka z nich.
Źródła: